Kategorie: Wszystkie | Huta | Inne | Małopolska | Podgórze | Rowery | Stare Miasto | Wisła | Śródmieście
RSS
wtorek, 19 stycznia 2010
Róg Poselskiej i Dominikańskiej



Chyba najdziwniej usytuowany krakowski kosz na śmieci.
W tym często fotografowanym lustrze odbijamy się na naszym pierwszym wspólnym zdjęciu, ah:P


Dominikańska trzęsie się w posadach na widok tramwajów.

Za rogiem schowała się jedna z moich ulubionych piekarni.
Mini serniczki, paluchy półfrancuskie z czarnuszką - niebo w gębie.
Mają zamykać, więc wypycham sobie brzuch jej wypiekami na zapas.
piątek, 08 stycznia 2010
Szkieletor



Pan Sz. lubi się przebierać.
Pana Sz. miało tu nie być.
Ale ciągle zagląda w moje okna.
Budzę się z nim i zasypiam:P

Całkiem niedawno reklamował film o ks. Popiełuszko - pod bacznym spojrzeniem pana Adama Woronowicza ciężko było się rozluźnić.
Nie mówiąc o amorach;)
A oczy miał wysokie na cztery piętra.

Pan Sz. zawstydził Błękitka.
środa, 06 stycznia 2010
KATJUD
Batorego 12


O siedzibie KatJudu pisałam już wcześniej tutaj a ostatnio znalazłam zdjęcia z Domu Pod Stańczykiem u A_anielki (w/w od razu przepraszam za nieudolnie podrobione kadry;)).
Ale co tam, do trzech razy sztuka (czy do czterech - na dniach pokażę przestronną, hehe, bibliotekę, "HALL", salę wykładową i BOSKI witraż w sekretariacie)


bardzo lubię to miejsce. ławki, dynamika, złażąca farba.
tylko te papirochy;)



Kółeczko, w którym siedzieć miał szanowny J. czytając poezję zasłuchanemu wianuszkowi studentów.



Stańczyk patronuje co prawda frontowemu budynkowi, w którym rozgościł się Instytut Pedagogiki, ale ONI (Pedagodzy!) podkradli judaistom meble, więc przywłaszczenie pajaca jest jak najbardziej na miejscu.
Stańczyk usiadł sobie figlarnie i bach - sto lat później urodziłam się ja



nasz patron nie cieszy się niestety tak dobrą formą ;)

23:31, mariolkawalczywkisielu
Link Komentarze (1) »
wtorek, 05 stycznia 2010
Poczta Główna


Zostało z uczty bogów:P


Główna dumna jest ze swego mieniącego się w słońcu W
Główna dumna  jest też ze swoich kolejek.
I z tego, że torby listonoszów wypełnione są po brzegi awizo przygotowanymi zawczasu w Głównej.
Główna przyjmuje do wiadomości, że od 3 lat Panom Listonoszom  nie zdarzyło się zastać adresata, mimo że z utęsknieniem na Pana Listonosza czekał.
I dzięki rzetelności Panów Listonoszów odwiedzam Główną kilka razy w miesiącu.
Serdecznie polecam!

(wiem, drugie krzywe jak cholera
bawię się photoScape - kiczowato, ale podoba mi się:D)
08:08, mariolkawalczywkisielu
Link Komentarze (2) »
wtorek, 29 grudnia 2009
Rabczańsko






.

Zapraszamy do Rabki-Zdroju - Miasta Dzieci Świata.
Przyjeżdżajcie, wypoczywajcie, wydawajcie.
Tutaj nikt nie jest sam.
Ale nie wstępujcie! :P


Wszystkie tablice znajdują się przy jednej ulicy, na trasie moich weekendowo-wakacyjno-feryjnych spacerów po zakupy spożywcze;)
Jak tylko będzie mnie stać kupię jeden z tych rozpadających się domów, pamiętających czasy świetności mojego miasteczka. Jako kulturalna panienka nie napiszę, co mnie strzela, gdy widzę jak bezcześci się te fantastyczne, tajemnicze budynki.

Jedynym minusem byłoby sąsiedztwo Rodziców :P
15:55, mariolkawalczywkisielu , Małopolska
Link Komentarze (1) »
wtorek, 15 grudnia 2009
Rondo Grzegórzeckie 2



:)


Nadal siedzę w domu, zdjęć brak.
15:09, mariolkawalczywkisielu , Śródmieście
Link Komentarze (1) »
sobota, 05 grudnia 2009
Rower





Rower, sukiennice i gołębie - tym ostatnim życzę jak najgorzej.

Kiedyś wjechałam (bez premedytacji, o dziwo) w stadko, niestety skończyło się zaledwie na kilku wyrwanych piórach. Największe straty poniosła Starsza Pani, która prawie dostała zawału gdy wymachując laską pędziła za mną zbiegającą z miejsca tragedii.

Po ciuchu liczę na to, że jutro rano znajdę pod poduszką ślicznie zapakowane gołębie skalpy :P
piątek, 04 grudnia 2009
Barbórki!



skoro Barbórki, to kolorowa Basia na Rondzie Grzegórzeckim.


Czerwone gardło, zatkany nos, drgawki i kaszel = świat zawężony do rozmiarów łóżka = zdjęcia z okna
22:12, mariolkawalczywkisielu
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 26 listopada 2009
Cafe Botanica



Umówiłam się z Nim na Siennej, w pobliżu bocznego wejścia do empiku. Nieśmiałe uśmiechy, suche teksty, niezdarne gesty ale rokujemy nieźle, byle tylko znaleźć jakiś ciepły kąt, bo jednak wieje jak cholera. "Chodź na Praską (sic! ;)), tam jest fajna kawiarnia". No to poszłam. Na Bracką, do Cafe Botanica

Tak zaczęliśmy się my. Niedługo stuknie nam 4 rok ;)

i znowu przepraszam za jakość fotki - nie mam ręki do aparatu, (ani statywu:P) ale kurcze, lubię cykać ;)
17:49, mariolkawalczywkisielu
Link Komentarze (3) »
wtorek, 24 listopada 2009
Batorego 12



wejście do jaskini lwa, czyli KatJudu - instytucji, która od ponad 4 lat uczy mnie przez zabawę i bawi poprzez naukę :P

Katedra Judaistyki UJ ma swoją siedzibę w dawnej pracowni architekta Tadeusza Stryjeńskiego. Budynek leży w cudnym ogrodzie przylegającym do domu Stryjeńskiego "Pod Stańczykiem" (z lat 1882-1883), w którym to budynku swą siedzibę ma Instytut Pedagogiki UJ.

Przepraszam za koszmarną jakość fotki, w piątek wrzucę coś z lepszego sprzętu i z lepszym, mam nadzieję, kadrem ;)


http://www.wawel.net/images/domy/stare/12b.jpg  -> a tu link do archiwalnego zdjęcia domu "Pod Stańczykiem", nie widać ogrodu/pracowni.


19:11, mariolkawalczywkisielu
Link Dodaj komentarz »